Pop art we wnętrzach, czyli kontrolowane szaleństwo

2021-02-17
Pop art we wnętrzach, czyli kontrolowane szaleństwo

Obraz z puszką zupy czy butelką coca coli, plakat z kotem w okularach i reprodukcja Banksy’ego -właśnie to przychodzi nam na myśl, kiedy jest mowa o mieszkaniu w stylu pop art. Jeszcze na początku lat 60. XX wieku takie ścienne dekoracje przyprawiały gości o zawrót głowy i pachniały skandalem. Dziś  pop art na dobre wpisał się w kanon światowego wzornictwa i rozgościł się nie tylko w pokojach nastolatków.

Dystans i poczucie humoru to niezbędne cechy, by urządzić mieszkanie w stylu pop art. Radość i optymizm były odpowiedzią zmęczonych II wojną światową Brytyjczyków. Doświadczone ubóstwem, strachem i niepokojami wojny społeczeństwo było złaknione zabawy, muzyki i koloru. Na takim gruncie rozwinął się pop art, czyli sztuka popularna. Trend natychmiast podchwycili Amerykanie, gdzie triumfy święcił legendarny Andy Warhol i jego kultowe Studio 54, które gościło gwiazdy, ludzi kultury i sztuki i największych imprezowiczów ówczesnego Nowego Jorku. Styl, który najpierw ujął amerykańską śmietankę towarzyską szybko przeniósł się z barów i klubów do prywatnych wnętrz.

pop art obraz Warhola

 

Obrazy na ścianę w stylu pop art, czyli Marilyn Monroe w salonie

W teorii termin pop art po raz pierwszy wziął na warsztat Lawrence Alloway opisując w 1952 roku na łamach „Przeglądu Architektonicznego” wyjątkowo abstrakcyjne obrazy. Od tego czasu pop art sukcesywnie nabierał rozpędu, by w latach 60. osiągnąć apogeum popularności. Andy Warhol, który po dziś dzień jest uważany za ojca chrzestnego i ikonę stylu pop art, zamiast abstrakcją, zajął się sztuką figuratywną, a nawet masową produkcją obrazów i seryjnych kompozycji. Bohaterami jego prac stały się przedmioty codziennego użytku jak puszka zupy Campbell czy butelka coca coli, banany czy pudełko proszku do prania, które celowo wyniósł do rangi dzieł sztuki. Zajmował się również seryjną produkcją portretów największych gwiazd ówczesnego świata rozrywki jak Brigitte Bardot, Marilyn Monroe, Elvis Presley, Jackie Kennedy, Marlon Brando czy Elizabeth Taylor. Po dziś dzień jego „obrazy” i wariacje na ich temat są chętnie wieszane na ścianach we wnętrzach nawiązujących stylistyką do pop artu.

portret Marilyn Monroe

 

Magia Kota w okularach – nieustający zachwyt abstrakcją

Dziś obrazy w stylu pop art przedstawiają nie tylko bohaterów masowej wyobraźni jak ikony sportu, gwiazdy muzyki, celebrytów czy aktorów. Ich bohaterami stały się również zwierzęta, jak choćby kultowy już Kot w okularach, który zagościł nie tylko we wnętrzach miłośników kotów. Jeśli dodamy do tego ptaka w królewskiej koronie czy niedźwiedzia z cygarem, banan pojawi się nie tylko na reprodukcjach Warhola, ale również na naszych twarzach. Wobec pop artu nie sposób pozostać obojętnym. Przekaz, który za sobą niesie, wprowadza w pozytywny nastrój i, choć skłania do refleksji nad istotą i granicami konsumpcjonizmu, jego ekspresyjny charakter wnosi do wnętrza żywiołowość i dużą dawkę poczucia humoru. Styl pop art z pewnością nie będzie pociągał spokojnych introwertyków. Główną zasadą w aranżowaniu wnętrz w tym stylu jest… łamanie zasad. Takie podejście do wzornictwa przemysłowego powinno urzec osoby z dystansem do siebie i świata oraz ludzi otwartych na sztukę i uznających jej płynne granice.

Plakaty w stylu pop art – Banksy wprowadza się do domu

Andy Warhol to nie jedyny artysta wyniesiony na piedestał przez miłośników pop artu. Ogromną popularnością cieszą się również reprodukcje obrazów na płótnie Roya Lichtensteina. To amerykański malarz, który zaczynał od szkicowania swoich ulubionych jazzmanów w muzycznych klubach Nowego Jorku, jednak największą popularność przyniosły mu obrazy przedstawiające popularne postaci z kreskówek Disney’a i komiksy ze scenkami rodzajowymi z życia codziennego. Zafascynowani pop artem projektanci wnętrz zachwycili się również Banksym, którego prace z ulicznych murali migrują na obrazy na płótnie. Tym samym street art niespodziewanie zadomowił się w naszych salonach. Prace Banksy’ego niosą za sobą nie tylko estetyczną wartość, ale również przesłanie. Graffiti i szablony tego anonimowego londyńskiego artysty z motywami dziewczynki z balonikiem, pokojówki, bojówkarza czy małpek w ubraniach weszły do kultury masowej i na dobre zadomowiły się w naszych wnętrzach.

obraz do salonu pop art

 

Kolory we wnętrzu – eksplozja barw w stylu pop art

Wnętrza w stylu pop art, tak jak gwiazdy kultury masowej, są barwne i żywiołowe. Soczyste, intensywne i nasycone kolory ścian nie boją się sąsiedztwa tapet w geometryczne wzory. Pop art uwielbia zabawę formą i zestawienia krzykliwych i odważnych barw jak róż z pomarańczem czy czerwień z zielenią. To zdecydowanie propozycja dla odważnych. Miłośnicy stylu cenią sobie zabawy konwencją i kolorem, nie boją się odważnych połączeń. Przy doborze mebli chętnie sięgają po geometryczne kształty jak designerski fotel-kula albo motywy ściśle związane z pop kulturą jak kultowa już czerwona sofa w kształcie ust. Pop art to inspiracja i ogromne pole do popisu dla projektantów mebli. Od lat triumfy święcą obrotowe fotele w nasyconych barwach, ekstrawaganckie plastikowe krzesła, dmuchane pufy czy przezroczyste stoliki.

plakat w stylu pop art Marilyn

 

Kultura masowa na salonach, czyli jak urządzić wnętrze w stylu pop art

Nie oszukujmy się – pop art jest wymagający, ale zamiast grubego portfela wymaga… bogatego wnętrza. Wyobraźnia i odwaga są tu nieodzowne. W przypadku tego stylu powiedzenie, że pomysły leżą na ulicy jest jak najbardziej zasadne. Inspiracją podczas urządzania wnętrza w stylu pop art jest właśnie życie ulicy – neony, graffiti, murale, reklamy, witryny sklepowe, a nawet półki w supermarkecie. Eksperymenty dekoratorskie powinniśmy zatem zacząć od spaceru ulicami miasta, a później dać się ponieść wyobraźni. Nie musimy od nowa kupować całego wyposażenia, wystarczy, że ruszymy głową. Smutny drewniany regał potraktujmy różową albo pomarańczową farbą, a nudną sofę udekorujmy poduchami w neonowych kolorach czy z wizerunkami postaci kultury masowej. Szczególną uwagę poświęćmy dekoracji ścian. Doborowe towarzystwo królowej Elżbiety czy Marilyn Monroe z pewnością wprowadzą nas w szampański humor.          

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel